Pod koniec lipca przypominamy sobie święto jednego z wielkich świętych - św. Ignacego z Loyoli. Jest on związany z głęboką duchowością, założeniem zakonu jezuitów i duchowym przewodnictwem. Ale kim był pierwotnie? Film Ignacy z Loyoli z 2016 roku na to pytanie bardzo ciekawie odpowiada.
Ten mocny film biograficzny zabiera nas do XVI wieku, w czasach wojen hiszpańskich, ludzkich występków, ale także rycerskich ideałów. Íñigo López de Loyola to człowiek miecza, honoru, pasji, przygody – i grzechu. Ale jego życie zmienia się w momencie, gdy zostaje ranny w bitwie i przez długie miesiące przywiązany do łóżka. Tam zaczyna się coś, co można nazwać pierwszym spotkaniem z łaską.
Film IGNACY Z LOYOLI można oglądać na chrześcijańskiej platformie streamingowej Filmana TUTAJ.

Po długim czasie wewnętrznej walki sięga po jedyne książki, które ma pod ręką – czyta biografie świętych. I podczas gdy jego ciało powoli się leczy, dusza zaczyna się budzić. Nie jest to żadne cudowne „oświecenie z nocy”. Raczej wewnętrzna walka – surowa, bezwzględna, czasami bolesna. Właśnie tę duchową walkę film świetnie ukazuje. Ciemność i światło. Pragnienie uznania, ale i pragnienie Boga. Pycha i pokora.
Co jest silne – i ważne w dzisiejszych czasach – to to, że film nie idealizuje świętości. Ignacy popełnił błędy, szukał samego siebie, przeszedł przez wątpliwości, wewnętrzną walkę i chwile pustki. Ale Boga nie interesuje, kim byłeś, ale kim jesteś teraz – i dokąd zmierzasz.
W filmie znajdują się też drastyczne sceny – nie dla efektu, ale jako obraz tego, co dzieje się w człowieku, gdy naprawdę walczy sam ze sobą. Kiedy pragnie wolności, ale nadal wiążą go stare rany i nawyki (grzechy przeszłości). Film pokazuje, że nawrócenie jest drogą. Czasami bolesną, ale piękną. A przede wszystkim – dostępną dla każdego.
To film o nadziei. O tym, że życie może być odmienione – nawet jeśli zaczyna się w grzechu. O tym, że kościół jest żywy, pełen sprzeczności, akcji i ciszy, pasji i pokory – i że jest tu dla każdego, kto chce szukać. I że właśnie słuchanie jest drogą, która prowadzi do jedności. Temat, który dziś silnie przeżywamy również poprzez synodalną drogę kościoła.
„Nie jest ważne, jak. Ale dlaczego – i dla kogo?”
Ignacy z Loyoli nie jest tylko filmem historycznym. To film o człowieku, który upadł – i wstał. Który kochał złe rzeczy – i nauczył się kochać te dobre. To zaproszenie, abyśmy i my odkryli, że nigdy nie jest za późno. I że Bóg, który nas kocha, nie mówi ani słowa wyrzutu – tylko cicho zaprasza dalej.
„Panu naszemu jesteśmy zobowiązani za tyle darów. W końcu znudzimy się dalece wcześniej my przyjmując jego dary, niż on nimi obdarzając nas.”
Film IGNACY Z LOYOLI można oglądać na chrześcijańskiej platformie streamingowej Filmana:
https://filmana.cz/cs/film/73-ignac-z-loyoly oraz w aplikacjach na telewizory i telefony komórkowe.
Marek Poštulka, Filmana
